|
Co zrobić aby nie zachorować i z byle powodu się nie dołować?
Pora roku, którą aktualnie mamy, sprzyja różnego rodzaju przeziębieniom, a także mniejszym lub większym huśtawkom nastrojów. Możemy im przeciwdziałać spożywając odpowiednie pokarmy, które ustrzegą nas przed schorzeniami bakteryjnymi i wirusowymi a także złagodzą ich objawy.
Na zimowo-wiosenne osłabienie odporności ważny wpływ mają surowe owoce i warzywa, które bogate są w witaminę C (kwas askorbinowy), a także beta karoten. Trzeba pamiętać, że witamina C ginie prawie w połowie w wysokiej temperaturze , tak więc plasterek cytryny we wrzącej herbacie nie zachowa całej ilości tej witaminy. Lepiej poczekać aż herbata ostygnie i wtedy dodać cytrynę, albo wypić osobno herbatę, a owoc zjeść np. w sałatce. Ważne jest również albedo, czyli biała błonka okalająca miąższ, której lepiej nie usuwać, ponieważ zawiera pektynę(wiąże metale, cholesterol, a także wodę) i rutynę, która wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych.
Szczególnie polecane w okresie zimowo wiosennym są również: natka pietruszki, kwaszona kapusta a także brokuły i brukselka.
Produkty nabiałowe stanowią natomiast bogactwo witaminy A, która czuwa nad stanem błon śluzowych nosa i gardła, zapobiega łzawieniu oczu i pojawieniu się opryszczki na ustach. Zapobiega też rozprzestrzenianiu się zarazków w ustroju.
Dobrze jak jemy czosnek, cebulę i chrzan, ponieważ znajdują się w nich fitocyndy czyli substancje mające właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybiczne. Skutecznie chronią przed zimowymi chorobami , a nie mają ujemnych właściwości antybiotyków. Pamiętajmy jednak, że substancje aktywne zawarte w tych produktach łatwo się utleniają i dlatego trzeba jeść je zaraz po ukrojeniu.
Witaminą, która pomaga białym ciałkom krwi spełniać ochronną rolę w organizmie jest tokoferol (wit.E) . Można ją znaleźć w oleju słonecznikowym, oliwie z oliwek, które warto użyć do surówek i sałatek. Źródłem witaminy E są także zarodki i kiełki pszenicy, a także tłuste ryby i żółtka jaj.
W sezonie przeziębieniowym należy pić jak najwięcej niegazowanej wody mineralnej ,soków owocowych i warzywnych oraz jogurtów. Napoje uwadniają nasz organizm i wypłukują z organizmu pewne ilości bakterii i innych zarazków.
Do produktów, które łagodzą nasze rozchwiane nastroje należą : czekolada, orzechy, rośliny strączkowe (fasola, groch) , a także zielone warzywa. Pozytywnie działa zawarty w nich magnez regulujący sprawność komórek nerwowych.
Czekolada zawiera oprócz magnezu także cynk i selen, które zwiększają wydzielanie endorfin-naturalnych substancji znieczulających i osłabiających destrukcyjną rolę stresu.
Warto więc zastąpić szklanką pożywnego kakao codzienną kawę, która podnosi ciśnienie, a często wywołuje także rozdrażnienie.
W naszej diecie powinna częściej występować soja. Zawiera ona lecytynę, z której zbudowane są włókna nerwowe oraz substancje o podobnym działaniu do hormonów, usuwające napięcie, wyczerpanie i lęki.
Niezbędne do sprawnego działania naszego mózgu, a więc również do niepodawania się złym nastrojom są witaminy z grupy B. Możemy je znaleźć w gruboziarnistej kaszy, pieczywie z pełnego przemiału, brukselce oraz drożdżach. Warunkują one wytwarzanie się serotoniny, odpowiadającej za nastrój człowieka i nazywanej “hormonem szczęścia”.
Bardzo przyjemnym środkiem na stres jest szklanka ciepłego mleka przed zaśnięciem(można dodać miód), które jest kojącym źródłem tryptofanu (bierze udział w powstawaniu serotoniny) i może redukować lęk i napięcie. Skutecznym środkiem uspokajającym jest także sok z selera, który można pić bez ograniczeń bez obaw o zmianę wagi.
Potrawy bogate w węglowodany pomogą nam w uspokojeniu się gdyż one również powodują wzrost serotoniny.
Ponieważ stres przyspiesza utratę potasu należy wziąć pod uwagę w codziennej diecie: banany (ale w ciągu dnia bo utrudniają zaśniecie), ziemniaki, owoce cytrusowe i inne pokarmy bogate w potas.
Szeroka gama potraw przynoszących poprawę odporności i nastroju oznacza, że każdy może wybrać sobie jedzenie które najbardziej mu odpowiada pod względem smakowym. Wiemy o tym, że nie można się przejadać i jeść wciąż te same potrawy. Dlatego racjonalnie i z umiarem wybierajmy wymienione przez nas składniki i z zadowoleniem obserwujmy poprawę naszego samopoczucia.
Anna Leszczyńska Marta Stygar
|