|
STUDENCI BEZ GRANIC
PRAGA - BRNO - WIEDEŃ
W dniach od 3.04. do 7.04.1998 roku w ramach obchodów 40-tych urodzin SKN Ogólnej Uprawy Roli i Roślin zorganizowaliśmy wyjazd szkoleniowy studentów naszej Uczelni do Pragi, Brna, Slavkova u Brna i Wiednia. Program wyjazdu był bardzo bogaty: Czeski Uniwersytet Rolniczy w Pradze (03.04.), Międzynarodowe Targi Rolnicze, Leśne i Weterynaryjne w Brnie (05.04.), zwiedzenie Muzeum Historycznego w Slavkovie u Brna (Austerlitz), a także Naturhistorisches Museum w Wiedniu (06.04), które należy do największych i najbardziej znanych muzeów przyrodniczych na Świecie.
W Pradze spędziliśmy dwa dni, podczas których zwiedziliśmy Uniwersytet Rolniczy, po którym oprowadzał nas Prodziekan Wydziału Agronomicznego Doc. Ing. Josef Pulkrábek, CSc. Dzięki uprzejmości władz Uczelni - Dziekan Wydziału Agronomicznego Prof. Ing. Karel Voříąek,CSc., v.r. - nie tylko mogliśmy zobaczyć Uniwersytet, ale także mieliśmy okazję mieszkania w akademikach z czeskimi studentami. Dzięki temu poznaliśmy warunki życia i nauki czeskich kolegów i koleżanek, a także mniej formalną stronę życia na Uczelni, czyli tzw. życie studenckie (głównie nocne, czyli późno wieczorne). Drugi dzień naszego pobytu w stolicy Czech przeznaczyliśmy na zwiedzanie tego pięknego miasta nad Wełtawą. Bez komentarza. To trzeba zobaczyć.
Z Pragi wyjeżdżaliśmy z uczuciem, że jeszcze wszystkiego nie zobaczyliśmy, ale czekało już na nas Brno. Ogromna oferta nowoczesnego rolnictwa, zagadnienia ekonomiczne, a także wszechobecny problem integracji europejskiej, to to, co czekało nas na Targach. Jednak nie samym chlebem człowiek żyje i my wychodząc z takiego założenia wybraliśmy się na pole bitwy pod Austerlitz. Malownicze miasteczko Slawkow (Austerlitz właśnie) było w grudniu 1805 roku świadkiem zwycięstwa Napoleona nad wojskami cesarza Franciszka I i cara Aleksandra I. Zwiedziliśmy zamek w Sławkowie i obejrzeliśmy okolice, gdzie odbyła się “bitwa trzech cesarzy”.
Po pełnym wrażeń dniu zakwaterowano nas w akademikach Uniwersytetu Rolniczego i Leśnego w Brnie. Spędziliśmy miły wieczór spacerując wąskimi uliczkami stolicy Moraw, no i oczywiście poznając atmosferę przytulnych morawskich knajpek. Noc była krótka, bo już o 530 w poniedziałek (z małym opóźnieniem) wyjechaliśmy do Wiednia.
W tym ostatnim dniu czekał nas niezły maraton po mieście Franciszka Józefa I, ale tu każdy organizował sobie czas jak chciał. Chociaż nie całkiem. Gwoździem programu było zwiedzanie Muzeum Historii Naturalnej, gdzie na dobrą sprawę można się było zgubić i błądzić przez dwa dni. Tutaj mogliśmy wreszcie zobaczyć słynną Venus z Willendorfu.
Wieczorem jednak w komplecie, z zapasem wrażeń i zdjęć, wsiedliśmy do autokaru z miłym uczuciem, że oto rano będziemy na starych śmieciach.
Dziękujemy za pomoc w zorganizowaniu naszego wyjazdu Panu Prof. dr hab. Marianowi Rojkowi - Prorektorowi ds. dydaktyki i nauczania. A co dalej? Już 24 kwietnia zmierzamy w kierunku Szwajcarii i Włoch.
|