|
MIĘDZYUCZELNIANIA WYPRAWA PRZEZ TAJGĘ I TUNDRĘ
SYBERII I ALASKI
By odpowiedzieć na pytanie: - Gdzie zrodziła się idea wyprawy "Przez tajgę i tundrę Syberii i Alaski"? - musimy cofnąć się nieco w czasie.
Podróżować zacząłem jeszcze w szkole średniej. Od dziecka fascynowało mnie poznawanie nowych ludzi, nowych kultur i obyczajów. Jako, że drugą moją pasją jest rolnictwo, a w szczególności rolnictwo ekologiczne, trafiłem na Akademię Rolniczą, a tam do SKNu Ogólnej Uprawy Roli i Roślin. Koło naukowe pod opieką pana dr Romana Śniadego działa prężnie, dlatego mogłem połączyć obydwie pasje. Jeździliśmy do wielu miast, w których odbywały się targi rolnicze. Zaczęło się od Poznania. Później było Brno, Berlin, Hanower, no i dwukrotnie wielkie targi rolnicze “Sima” w Paryżu. Rok następny zaowocował wyprawą naukową do południowej i centralnej Szwajcarii. Dwa tygodnie poznawaliśmy zasady działania gospodarstw ekologicznych i zintegrowanych tego pięknego, alpejskiego kraju.
Po egzaminie inżynierskim przyszedł urlop dziekański. Za zarobione przy wyrobie sera alpejskiego pieniądze, pojechaliśmy z Kazkiem, wtedy z V roku Medycyny Weterynaryjnej, do Indii. Jechaliśmy chyba wszystkimi możliwymi środkami transportu i po dwóch tygodniach dotarliśmy do Pakistanu, a tam, w pewnym pustynnym mieście poznaliśmy grupkę studentów z Uniwersytetu Jagiellońskiego (trzy dziewczyny i dwóch chłopaków). I to było właściwym zaczątkiem planowanej obecnie wyprawy.
Już w siódemkę udaliśmy się do Nepalu.
Nie sposób w kilku słowach opisać rolnictwo w tym kraju. Mogę tylko powiedzieć, że po raz pierwszy w życiu widziałem bawoły orzące ziemię drewnianą sochą, zwierzęta zaprzęgnięte do kieratu, które kopytami młócą ryżowe snopki, chłopów wynoszących w koszach na własnych grzbietach obornik na terasy uprawne. Ale też jakie uprawy! Ryż, proso, imbir, bananowce. Cuda!!! Po czteromiesięcznej tułaczce nadszedł czas powrotu do kraju.
Jednak, jako że dusza podróżnicza każdemu z nas karze gnać wciąż do przodu, postanowiliśmy zorganizować wspólną wyprawę naukowo-poznawczą. W organizację tego wielkiego przedsięwzięcia zaangażowały się SKN Ogólnej Uprawy Roli i Roślin oraz Koło Geografów UJ. Wybraliśmy Amerykę Północną, a dokładniej Alaskę. Z tym, że droga nasza będzie prowadziła na wschód, w kierunku Syberii, a nie jak to zwykle bywa w kierunku zachodnim.
Porównamy poziom życia ludów w krainach tak blisko położonych (Alaskę od Syberii oddziela Cieśnina Beringa, która w najwęższym miejscu ma zaledwie 80 kilometrów), leżących na tej samej szerokości geograficznej, a jednocześnie tak dalekich sobie, przez dziesiątki lat izolowanych i rozwijających się własnym niezależnym od siebie życiem. Opiszemy też różnice w poziomie uprawy roślin, hodowli zwierząt i pasterstwa byłego ZSRR i USA.
Patronat naukowy nad wyprawą objęli JM rektor naszej uczelni pan prof. Tadeusz Szulc, JM rektor UJ w Krakowie - pan prof. Franciszek Ziejka, oraz Polskie Towarzystwo Geograficzne. Naszym pierwszym honorowym sponsorem, dzięki zrozumieniu idei studentów przez pana prorektora prof. Leszka Pływaczyka, jest nasza uczelnia.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli i pomagają nam w drodze do realizacji celu. Mamy nadzieje, że za kilka miesięcy będziemy mogli zdać relacje z wyprawy na łamach naszej uczelnianej gazety.
Zapraszamy serdecznie na stronę internetową wyprawy www.wyprawa2000.mtl.pl (strona już w najbliższych dniach powinna działać) oraz do korespondencji KRIS_R@EKONOM.AR.WROC.PL
|