Dzisiaj jest:
O NAS
  • Strona Główna
  • Siewcy
  • Historia
  • Skład
  • Koalicja
  • Wyprawy
  • Wyjazdy
  • Galerie
  • Kontakt
  • e-Mail
  •  

    INNE
  • Kupno/Sprzedaż
  • Konferencje
  • Badania naukowe
  • EKOEdukacja
  • Sklepy z żywnością ekologiczną
  • Gazeta Online
  • Literatura
  • Bank Linków
  • Księga Gości
  •  

    HISTORIA I PRAWO
  • Stan obecny
  • Rys historyczny
  • Programy
  • Rozporządzenia
  •  
    "Siewcy" w Czeskich Jesenikach


    Jedni wyjeżdzają do znanych miejsc w Polsce. Drudzy wybierają z kolei odległe kraje. "Siewcy" natomiast, na miejsce swojego obozu naukowego wybrali sąsiadujące z naszym krajem, bliskie lecz nie do końca poznane i doceniane Czechy. Obóz nasz trwał od 22 do 31 lipca br. Mieszkaliśmy w uroczej i zacisznej wiosce, położonej w dolinie Podolskiego Potoku u stóp Jeseników. Ždăřsky Potok (bo takie miano nosiła owa wioska) należy administracyjnie do Okresu Bruntal (odpowiednik naszego powiatu) i Ostravskiego Kraju (odpowiednik naszego województwa) i leży w prostej linii od granic Polski o około 100 km (najbliżej do Głuchołaz). Co nas przywiodło w Jeseniki? Ano chęć zwiedzenia regionu gdzie jest najwięcej gospodarstw ekologicznych w Czechach, poznanie zasad działania tamtejszej organizacji zajmujacej się atestacją i kontrolą eko-rolników- Pro-Bio (z siedzibą w niedalekim od nas Šumperku), odwiedzenie samych gospodarstw i w końcu praca naukowa.

    Jeseniki to stare góry charakteryzujące się średnimi wysokościami. Najwyższy szczyt to Pradĕd o wysokości 1491 m.n.p.m. Malownicze przedgórze Jeseników z łagodnymi wzgórzami to miejsce gdzie działa wiele gospodarstw produkujących żywność metodami ekologicznymi. Gospodarstwa te w odróżnieniu od naszych cechuje duża powierzchnia gruntów rolnych. W okolicach, które zwiedzaliśmy najmniejsze gospodarstwo miało 40 ha, a największe 1500 ha, przy czym średnio powierzchnia ta wynosiła około 300-400 ha. Ciekawy jest fakt, iż tylko 5-10 % z tej powierzchni stanowiły grunty orne, a reszta to łąki i pastwiska. Stan taki nie trwa od zawsze. Przed wojną na tych terenach mieszkali Sudeccy Niemcy. Wówczas te proporcje były dokładnie odwrotne. Mając taki potencjał użytków zielonych siłą rzeczy wydaje się więc, że czescy rolnicy skupili się na chowie zwierząt. Głównym działem produkcji jest chów bydła mięsnego. Hoduję się tu krzyżówki ras mięsnych tj. hereford, simental, charolaise, angus (czerwony i czarny), limousine, blond d’aquitane i highlander z czeską czerwono-białą oraz czyste rasy. Bydło od wczesnej wiosny do późnej jesieni jest wypasane na olbrzymich pastwiskach w systemie wolnym (bez kwater). W obrebie pastwisk znajdują się zadrzewienia i małe laski, które w naturalny sposób zapewniają zwierzętom ochronę przed słońcem. Oprócz runi bydłu podaję się też siano oraz lizawki. W zimie zwierzęta są spędzane do obór, lecz w niektórych gospodarstwach w ciągu dnia wypuszcza się krowy i cielęta na okólniki. Tak było w odwiedzonym przez nas gospodarstwie. Oprócz bydła rolnicy w Jesenikach hodują owce, kozy, drób i konie. Gospodarz u którego gościliśmy w ten sposób rozwiązał chów drobiu, że w jedny kurniku “wolnostanowiskowym” były ze sobą razem wszystkie grupy wiekowe kur, a więc młodzież ze starszymi. Mało tego w tym samym kurniku przebywały też kaczki i jeden paw. Ma to swoje i złe strony gdyż młodsze kurczeta są odpędzane przez starsze kury i koguty od paszy i wody. Natomiast w produkcji roślinnej dominują zboża (głównie na pasze). Czescy eko-rolnicy uprawiają z powodzeniem wracającą u nas powoli do łask pszenicę orkisz. Na nas największe wrażenie zrobiło 60 hektarowe pole orkiszu praktycznie w ogóle nie zachwaszczonego. Jeśli już mowa o krajobrazie to charakterystyczne dla tych terenów są zielone wzgórza z belami siana. Tutejsi rolnicy (zarówno konwencjonalni jak i ekologiczni) zobowiązani są do wykaszania łąk w odpowiednich terminach. Gdy tego nie zrobią nakładane są na nich kary pieniężne. Z drugiej jednak strony za hektar wykoszanej łąki czy pastwiska rząd czeski płaci rolnikowi około 4000 koron (w przeliczeniu około 400 złotych). Oprócz tego czeski rolnik ekologiczny dostaje dotacje za hektar gruntów w wysokości około 3000 koron. (około 300 złotych). Mnożąc te wartości przez 400 ha dostajemy za rok... (bez komentarza). Także nie ma co się dziwić, że tak mało w tamych terenach odłogów i zaniedbanych i niewykorzystanych użytków rolnych. W porównaniu z naszymi rolnikami ekologicznymi, czeski rolnik gospodarujący metodami pro-ekoogicznymi jest w znacznie lepszej sytuacji.

    Oprócz odwiedzania gospodarstw, zwiedzaliśmy też okolice. Byliśmy w krzyżackim zamku w Bruntalu, zwiedzilśmy Brutnal, Rymařov, Šumperk, Ołomuniec. Chodziliśmy też po Jesenikach, a cześć naszej ekipy odważyła się na 40 kilometrowy (w obie strony) marsz na Pradĕd. Odwiedziliśmy też siedzibę Stowarzyszenia Pro-Bio w Šumperku, na zaproszenie którego przyjechaliśmy w Jeseniki. W końcu nadszedł czas pożegnania gościnnej Ziemi Czeskiej i powrotu do domu. Zostaną wspomnienia, zdjęcia i plon obozu naukowego.

    Copyright by SREiA "Siewca" AR Wr.