Dzisiaj jest:
O NAS
  • Strona Główna
  • Siewcy
  • Historia
  • Skład
  • Koalicja
  • Wyprawy
  • Wyjazdy
  • Galerie
  • Kontakt
  • e-Mail
  •  

    INNE
  • Aktualności
  • Konferencje
  • Badania nauk.
  • Edukacja ekol.
  • Sklepy ekol.
  • Gazeta Online
  • Literatura
  • Linki
  • Księga Gości
  •  

    HISTORIA I PRAWO
  • Stan obecny
  • Rys historyczny
  • Programy
  • Rozporządzenia
  •  
    Konferencja Naukowa w Nitrze


    W dniach 17-19 kwietnia 2002 roku odbyła się Studencka Konferencja Naukowa na Słowackim Uniwersytecie Rolniczym w Nitrze. Z referatem o rolnictwie ekologicznym w Szwajcarii wystąpiła “Siewczyni” – czyli Ja - Kinga Kuziela. Dziesięć godzin w autobusie. Dla nie przyzwyczajonych podróż była ciężka. W trasie podziwialiśmy zadbane pola Czech i jeszcze piękniejsze pola słowackie. Pagórkowate tereny okolic Nitry przywitały nas widokiem słonecznych winnic.

    Atmosfera akademika, w stylu amerykańskim, dodała nam sił i wyruszyliśmy na wieczorną wycieczkę po mieście.

    Pięknie otynkowane kamieniczki, elegancko podświetlone zabytki oraz ciepła i duszna pogoda, zasugerowała uczestnikom wycieczki wstąpienie do jednej z licznych restauracyjek. Gdy humory po podróży się poprawiły zmęczenie przypomniało nam o konieczności odpoczynku przed jutrzejszymi referatami.

    Drugi dzień był dniem konferencji. Uczestnicy byli podzieleni na sekcje tematyczne. W południe zjedliśmy obiad na stołówce. Zaserwowano nam Flaki i Rizotto (mam nadzieję, że nie zjadłam organów jednej z zarażonych BSE krów).

    O zmroku wybrałyśmy się na Kalwarie usłaną kwitnącymi krokusami. Na szczycie chwila zadumy... Co tu zrobić by jutrzejszy dzień nadszedł za tydzień?

    Trzeci dzień rozpoczął się wcześnie. Pobiegliśmy na teren Uniwersytetu zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia, zapakowaliśmy busika i odjechaliśmy w deszczu. Po kilku godzinach jazdy zatrzymaliśmy się na obiad w Ołomuńcu. Czekałam na to od początku jazdy. Zawsze chciałam spróbować słynnych słonych serów pleśniowych, smażonych w cieście. Były bardzo dobre, a zapach oszałamiający.

    Po przekroczeniu granicy polsko-czeskiej, nagle usłyszeliśmy huk, a po nim hałas wydobywający się z tyłu samochodu. To nasz tłumik zadecydował, że nie jedzie dalej. Pozostałą część podróży odbyliśmy Busem WRC...

    Copyright by SREiA "Siewca" AR Wr.